***

Noc. Ostre księżycowe cienie. Ścieżka w górę i bezdźwięk twoich kroków tuż za mną. W tłumie, w pełnym ciał pociągu w metrze co do metra zapchanym zamykam oczy głęboko wciągam powietrze. Pachniesz jesiennymi liśćmi.

Dwa miasta: Warszawa

Miasto szarzeje wraz z końcem lata może jest tam gdzieś złota jesień ja widzę tylko szare bloki tramwaje gołębie na ich tle jak szary slajd dziesięć palców u złączonych dłoni czy nie pamiętasz czy nie pamiętasz Miasto sinieje jak po uderzeniu brzydkie żółte chmury nad nowym wspaniałym światem zwiastują zimę zapominam pierwsze spacery pocałunki od […]

Moje diabły

Diabły powiedziały mi co robiłeś w nocy pokazały ją miała długie jasne włosy moje diabły tańczyły moje diabły patrzyły diabły obiecały mi że płacząc cię zostawi na rozstajach dróg liście spadały a moje diabły tańczyły moje diabły patrzyły moje diabły tańczyły tańczyły diabły zabierają mnie będę tańczyć z nimi grzane wino będzie lać się płomieniami […]

Między miastami

Między miastami w zawieszeniu stoję ani tu ani tam nie przynależna ani jego ani całkiem twoja jeszcze chwilę tylko swoja własna wspomnienia i plany się mieszają kocie łby mi się mylą z betonem pociąg wiezie mnie w nowy niepokój byle tylko we właściwą stronę lubię moje trzy godziny wolności podróż to najlepszy czas na myślenie […]

powinie

To strasznie głupie pisać po winie, że cię kocham, ale na trzeźwo mówię to coraz rzadziej, bo moje usta coraz bardziej drętwieją za każdym razem, kiedy każę im powtarzać wielkie słowa. Może to jest dojrzałość; ale kieliszek pełen płynnych białych winogron ujmuje mi dojrzałości i mogę mówić, co zechcę. Więc kocham cię, po winie tak […]