Ciekawość 2

Od pierwszego kroku brałam rozbieg
nieświadomy jeszcze
ledwie przeczuwając światło na skałach pode mną

Z dołu kusił blask
błyszcząca powierzchnia snu
nie ukrywająca raf i kamieni

Już w biegu ujrzałam wysokość urwiska
skok był jak dotyk na twarzy
prosty i lekki

Dno morza spotyka mnie twardo
równie niewinne jak ja.

Niosąca smutek<< >>Szkice i światłocienie