Archive for Lipiec, 2011

powinie

niedziela, Lipiec 31st, 2011

To strasznie głupie pisać po winie, że cię kocham, ale na trzeźwo mówię to coraz rzadziej, bo moje usta coraz bardziej drętwieją za każdym razem, kiedy każę im powtarzać wielkie słowa. Może to jest dojrzałość; ale kieliszek pełen płynnych białych winogron ujmuje mi dojrzałości i mogę mówić, co zechcę. Więc kocham cię, po winie tak samo, jak przedtem, ani trochę mniej słodko, ani trochę mniej wytrawnie. I kiedy mamy do siebie tysiące kilometrów, dzieli nas ocean i wojna, kocham cię tak samo, jak wtedy, gdy leżymy na twojej kanapie spleceni tak, że nie wiem, gdzie są moje, a gdzie twoje uda. To dobre, to gorące, ale to spokojne uczucie. I kiedy odjeżdżam, kiedy odjeżdżasz, tęsknię odrobinę mniej, niż się spodziewałam – czy to też dojrzałość? Albo tylko zaufanie; spokój, spokój, spokój.

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Blip
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop