Archive for Lipiec, 2008

Wiersz idioty

piątek, Lipiec 18th, 2008

napisz
jak to jest kiedy siódmy drink szumi a pokój powolutku zaczyna wirować
dosn’t smel like chloroform for you?…
myślę że są stany które zawracają w głowie na zawsze

odpowiedz
jak zagrać koncert na czworo dłoni kiedy brakuje połowy zespołu
nic nie wskazuje na zmianę sytuacji a może nawet
będzie tylko gorzej

wódka od ruskich bar
gdzieś na końcu świata nie poprawi i nie pogorszy niczego
jesteśmy wierszem idioty nie da się
nie da się tego ukryć

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Blip
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop

Odłóżmy to na później

poniedziałek, Lipiec 14th, 2008

Masz gorąca skórę a twój pot szczypie w język
jeśli go posmakuję jękniesz i wygniesz ciało
jak wczoraj
odpowiem naciskiem bioder i już
ciepły spokój rozburzą nasze gwałtowne ruchy

Nie tak
opowiedz mi o mazurskiej wodzie i bądź obok
naturalnie jak druga strona lustra
w codziennym dniu w zapachu który lubię
w jasnych pasmach włosów

Nie tak –
odłóżmy to na później
siądźmy i popatrzmy co przyniesie dzień

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Blip
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop

Coraz głębiej

niedziela, Lipiec 6th, 2008

coraz głębiej coraz niebezpieczniej
wchodzisz we mnie
do końca i w prawo i leżę i już po mnie

to proste nie boję się
poigramy tak sobie aż będzie za późno
potem się zobaczy
na razie wysuwasz się delikatnie
(i przeproś, przeproś)
za mój niechętny grymas

wybaczam przytakuję
ja się dostosuję
wrócisz

Share and Enjoy:
  • Facebook
  • Blip
  • Tumblr
  • Twitter
  • Wykop